poniedziałek, 17 lutego 2014

piątek, 14 lutego 2014

Alter ego



szukam inspiracji- teraz nie tylko do napisania wiersza. chociaż to nie sprawia mi problemu, którego nie mogłabym pokonać. wystarczy ciekawy tytuł książki czy odpowiednia muzyka. 
a także inni poeci. nadal niezmiennie fascynuje mnie wiersz Poświatowskiej o Julii. 
często do niego wracam żeby pisać znowu o Julii. Julia ta  ma moje serce. 


szukam życiowej inspiracji. czegoś najlepszego, co poruszy moje serce. na razie nie czuje niczego. 
mam w sercu znak zapytania, który muszę przełamać. to jest pustostan pomysłowy, który mam nadzieje pokonać. 


serce kruche niczym to u Julii. Julia moje alter ego. Gdy staję przed wierszem jestem Julią. 
Ale nie zawsze. Wypełniam też przestrzeń papieru innymi stanami ducha, bo Julia to też jest stan ducha. 





piątek, 24 stycznia 2014

O zimie


tak więcej Witaj Zimo! Poeci rzadko piszą o zimie, zima jest mało plastycznym obrazem. 
Monotonna w swoim krajobrazie, biała. Tylko biała. Poeta potrzebuje odcienie i koloru. 
Dlatego nie pisze o zimie. Tylko lód, śnieg i wiatr. 


niedziela, 22 grudnia 2013

Świąteczne obrazki

Czas na najprawdziwsze świąteczne zdjęcia. Już tak bliska do najmilszych dni w roku, że nie mogłam się oprzeć uwiecznieniu tego specjalnego klimatu. Taki choinkowy, pełen przepychu
obrazek może istnieć tylko w Boże Narodzenie:)
Czyż nie jest cudnie? Pytanie retoryczne, choć u mnie optymizm świąteczny ma w tym roku
trochę słodko- kwaśny smak to i tak radość przebija się przez kłębiaste chmury nastroju.

Święta może i nie mają być białe, ale moje będę pełne trójki (jakże się cieszę na powtórkę
koncertu Agnes Obel w pierwszy wieczór świąt) książkowe nad filiżanką pysznej herbaty:)  
   A więc nie pozostaje mi życzyć tym co tu bywają nastrojowych, książkowo- poetyckich świąt:)!







wtorek, 3 grudnia 2013

Im looking for letters

Grudniowe cienie przed pierwszym zasypaniem śniegowym. Grudniowe dobrego początki:)
(mam nadzieje, że się spełni) Co pamiętać? Tylko dobre historie było ich za mało. Niezbyt wiele.





może schowam się za drzewem i mnie nie będzie. może to co znowu nabrało koloru szarości
stanie się intensywne, barwne?
Za to piszę wiersze, prawdziwe wiersze, które powstają jakby natchnienie zależało tylko
od dotknięcia długopisem kartki.
Jeden z ostatnich poematów:

pod ziemią dotykam Twoich stóp
dotykasz ustami ziemi
ziemi o gorzkim smaku
mojego ciała

nieprawdą jest, że moje ciało
słodkiego smaku jest

dotykasz mnie ustami
jestem pod ziemią
Twoje usta są korzeniami
drzew.