wtorek, 20 sierpnia 2013

wiersz

I

rozgrzane słońce 
smugi kładzie na drodze 
i błyszczy pośród zieleni 
błyszczy pośród kamieni 

rozgrzane słońce 
przeplata świerków wierzchołki 
zaplata pajęcze sieci w iskierki 

rozgrzane słońce złociste 
rozgościło się i rozpostarło 
swych promieni okręgi 
by rozchmurzyć sklepienie nieba 

II

rozrzewniło się lato 
rozkołysało koronowane 
głowy kwiatów polnych 

pomiędzy gwiazdami 
wysoko wschodzi

rozrzewniło się lato 
rozsiadło na źdźbłach traw 
rozrzutnie poranną rosą 
ozdabiając w kunsztowne 
koraliki


III

zaciemniło się niebo 
zaciemniło na wskroś 
nocą letnią i parną 

na lato 
przebrzmiałe 
pierwsze liście opadły 
w rdzawym odcieniu 









Prawie haiku;)

jeden liczone przez serce
bezczelne! przechodzi w miliony uderzeń

czwartek, 15 sierpnia 2013

Kartka z wakacji





najpiękniejsze miejsce na ziemi:) Zawsze kiedy jestem na Hali Majerz  czuje się jakbym stała w centrum 
planety i słuchała bicia jej serca. 
 gryzonie z Nowego Targu:)


wystawa butów 


czwartek, 11 lipca 2013

Kadr dnia: wiersz

staję przed światłem
liczę złamane promienie '
liczę cienie
odcienie blasków skrzących się
na krawędzi świata
zbudowanego ze światła
gdy gaśnie
gaśnie mój wielki świat
świat z odcieni
jestem sama

Inspiracja Zbigniew Herbert

piątek, 5 lipca 2013

Kadr dnia: małe radości

Celebruje piątek (w tym roku wakacje nie są niestety niekończącym się wielkim piątkiem) Nadzieja tylko w urlopie. Urozmaicam sobie życie jak mogę, najprostszą receptą na szczęście ( w takich okolicznościach
przyrody) moje wakacje zaczynają się od godziny 15-tej. Wtedy bezwstydnie się lenię, co polega na
zachłannym czytaniu, piciu kawy z lodami albo chodzeniu bez sensu po sklepach. No i w tym roku po uporczywie długiej zimie się opalam. Czyli, że korzystam ze słońca:D.

Czytanie- podstawa mojego życia mniej więcej jak oddychanie;). Wolę czytać niż... (i tu dowolny przykład)
Ostatnio kryminał polski: Wiktor Hagen, duet Czubaj&Krajewski, Miłoszewski. Zależnie od tego co akurat
jest w bibliotece.
Czytanie wierszy: głównie Herbert, nieśmiertelna Szymborska.
Pisanie wierszy: nastąpił zastój- zwalczam małymi krokami, drobnymi inspiracjami, mikro burzami mózgu.
Chodzenie po sklepach= efekt spędzania wakacji w mieście.

 Przecież kiedyś musi być lepiej, prawda? Teraz przechodzę na tryb poniższy:
:) zdjęcie tumblr