oddech
rozkładam na czynniki
powietrze
ważę je w ręce
i nie wiem który może być
cięższy
biorę do ust powietrze
oddech
rozkładam na czynności
serce
i ważę je w ręce
i nie wiem czy może być
cięższe
biorę do ust powietrze
jestem oddechem wywołanym
przez serce
niedziela, 28 kwietnia 2013
piątek, 19 kwietnia 2013
part two
jak utrwalić tykanie zegara
by odmierzał nasze ciała
jak utrwalić tykanie zegara
by odmierzał ciało
ciało co ulega
tykaniu zegara
między wskazówkami
tykanie ciała
które unosi się i opada
w zegarze
nie nieśmiertelne
ciało utrwalone
nie śmiertelne
by odmierzał nasze ciała
jak utrwalić tykanie zegara
by odmierzał ciało
ciało co ulega
tykaniu zegara
między wskazówkami
tykanie ciała
które unosi się i opada
w zegarze
nie nieśmiertelne
ciało utrwalone
nie śmiertelne
piątkowa rezerwacja
Piątkowa rezerwacja myśli. Kierunkowskaz na relaks. Czytam Herberta poezję idealną.
Właśnie zaczyna się Lista Przebojów odchodzę od rzeczywistości na chwil parę, na krok. Nie patrzę na
świat, obracam się ku wyobraźni...
Pudełko z wyobraźnią zostało otwarte. Chłonę słowo. To słowo tworzy ten ulotny świat.
a teraz podaj mi dłoń
dłoń zamkniętą
będę liczyć palce
a teraz podaj mi dłoń
dłoń otwartą
będę liczyć palce
a teraz podam Ci
dłoń moją
do skóry liczenia
do skóry zawstydzenia
Właśnie zaczyna się Lista Przebojów odchodzę od rzeczywistości na chwil parę, na krok. Nie patrzę na
świat, obracam się ku wyobraźni...
Pudełko z wyobraźnią zostało otwarte. Chłonę słowo. To słowo tworzy ten ulotny świat.
a teraz podaj mi dłoń
dłoń zamkniętą
będę liczyć palce
a teraz podaj mi dłoń
dłoń otwartą
będę liczyć palce
a teraz podam Ci
dłoń moją
do skóry liczenia
do skóry zawstydzenia
środa, 3 kwietnia 2013
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Piosenka Dnia
dlaczego ta planeta życia
odarta z drzew jest
tak pusta
dlaczego na planecie życia
drzew brak?
bo nie ma
bo nie ma w nich
ochoty do spadania na ziemię
wolą rosnąć wysoko nad
ziemią
wolę zrywać je i zasadzać
dlaczego ta planeta życia
odarta jest z drzew
bo nie
bo nie ma w nich
ochoty do spadania
do spadania
na ziemię
zrywam je i zasadzam
nad głową
by potem zrywać
zrywać je
Inspiracja: Mela Koteluk Stale płynne
piątek, 22 marca 2013
Piosenka dnia
gdzie szelest twojej dłoni
to ciało me
czeka na pieszczoty twojej dłoni
gdzie palce twe
pięć strun wędrujących po
ciele mym
czekam na pieszczoty twej dłoni
czekam na pieszczoty pięciolinii
palców twych
gdzie palce twe
czekają na ciało me
to szelest-szept
szept szelestu
Inspiracja : Nick Cave & The Bad Seeds We No Who U R
to ciało me
czeka na pieszczoty twojej dłoni
gdzie palce twe
pięć strun wędrujących po
ciele mym
czekam na pieszczoty twej dłoni
czekam na pieszczoty pięciolinii
palców twych
gdzie palce twe
czekają na ciało me
to szelest-szept
szept szelestu
Inspiracja : Nick Cave & The Bad Seeds We No Who U R
czwartek, 14 marca 2013
Rozproszenie codzienności
Gubię w codzienności myśli. Najważniejsze myśli o wierszach. Być milimetr od inspiracji i strącić ją jednym
niefortunnym słowem w przepaść- zgroza! Czasem to wraca, w innych słowach. Czasem zapominam co miało być wierszem, słowa gubią się.
Ostatnio krążę myślami wokół różnych skojarzeń: radio- czarownica-kto jest w środku- wnętrze- uczucia.
Tak rzeźbiony jest wiersz- układa się na pięciolinii obrazów rozproszonych i nie ułożonych w sensowną całość. Tak źródłem powstania wiersza jest absurd! Niezwykłość. Jak pisze Herbert to zarzucanie kotwicy-
przyjście weny.
Wena jest rzeźba skończoną. Słowem ułożonym w historię. Na razie jestem na etapie nadawania delikatnego
kształtu. Chodzę po ogrodzie słów i szukam tych najbardziej lśniących:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

